Likwidator

Tak umierają demokracje

Najczęściej demokracje popadają w autorytaryzm na drodze stopniowego i konsekwentnego likwidowania zabezpieczeń demokratycznych. Steven Leviysky i Daniel Ziblatt – wiodący badacze systemów demokratycznych na świecie w książce pt. „Tak upadają demokracje” z zapałem i uczciwością, ale jednocześnie bez zbędnych emocji opisują przykłady upadków demokracji w wielu zakątkach świata.

Likwidator 1Pamiętajmy, że każdy likwidator demokracji swoją władzę otrzymał w wyniku demokratycznych wyborów. Tak było również w przypadku Hitlera. Ten przykład jednak dość dobrze znamy i dlatego nie będę się nad nim dłużej zastanawiał. Tak również było w innych krajach całego świata, ale pozwolę sobie trochę więcej czasu poświęcić faszyście Mussoliniemu.

Mussolini rozpoczął swój marsz na obalenie demokracji w październiku 1922 roku. Czy wcześniej przychodziły mu do głowy myśli – chciałbym zostać emerytowanym zbawcą narodu?. Tego nie wiemy, ale wiemy, że zaczęło się od tego, że został zaproszony przez króla, by objąć stanowisko premiera. Na pierwsze spotkanie ubrał się na czarno: czarna marynarka, czarne spodnie, czarna koszula, czarny melonik i przywitał króla znanymi już słowami „Sir, proszę wybaczyć mój strój. Przybywam z pola bitwy”. W marszu na Rzym towarzyszyła mu niedożywiona, niewykształcona i nieuzbrojona ogromna zgraja „czarnych koszul”. Oddziały faszystów, niekoniecznie w czarnych koszulach budziły gLikwidator 2rozę wśród wykształconej, prodemokratycznej części społeczeństwa. Następnie Mussolini umiejętnie wykorzystał 35 parlamentarnych głosów (z 535) swojej partii, strach przed socjalizmem (nie wiem dlaczego wcześniej napisałem – strach przed LGBT), głębokie podziały między politykami, strachliwość i niezdecydowanie króla Wiktora Emanuela III oraz groźbę przemocy ze strony czarnych koszul aby przejąć władzę. W ten to dość prosty, jakby się wydawało, sposób doprowadził Włochy do faszyzmu, a kiedy się wzmocnił obywatelom zafundował wędzidła i ostrogi.

Autorzy książki skupiają się na większości autokratów świata, ale główną uwagę poświęcają Stanom Zjednoczonym i Trampowi. Przykre jednak, że Polska znalazła się w tym wielce niesympatycznym towarzystwie. Jak mogliśmy na to pozwolić? Nie wiem, ale pozwoliliśmy. Teraz musimy to odkręcić. Czy sobie poradzimy?

W książce wiele razy pada nazwisko – Jarosław Kaczyński. Popatrzmy w twarze, a być może głęboko w oczy tym, którzy wbrew swoim obywatelom ale także dzięki swym obywatelom zgotowali swoim obywatelom straszny los. Popatrzmy.

Zbigniew Pręgowski

18 września 2019 r.

I jeszcze kilka zagranicznych komentarzy na temat książki „Tak umierają demokracje”

The Guardian: Fascynujący – a zarazem niepokojący – zapis tego, w jaki sposób USA pozbyły się istniejących zabezpieczeń demokracji i oddały świat w ręce Donalda Trumpa.

The Washington Post: USA stoją w obliczu najsilniejszych podziałów od półwiecza. W tym zakresie książka „Tak umierają demokracje” pojawia się w idealnym momencie. W obliczu zalewu falą społecznego oburzenia, tym, czego nam potrzeba, jest trzeźwe, pozbawione emocji spojrzenie na bieżącą sytuację.

The Wall Street Journal: Dwóch liberalnych politologów udziela lekcji, która przy okazji wyjaśnia sposób, w jaki polityka demokratyczna ulega rozkładowi. (…) Głównym celem niniejszej książki jest jednak ostrzeżenie opinii publicznej przed zagrożeniem, jakie stanowi dla demokracji prezydentura Trumpa.

The New York Times: „Tak umierają demokracje” to przejrzysty i niezbędny przewodnik po tym, co może nas czekać. Levitsky i Ziblatt pokazują, jak demokracje doznawały upadku w innych krajach – nie tylko na drodze gwałtownych zamachów stanu, lecz także dużo częściej (i dużo bardziej podstępnie) na drodze stopnioLikwidator 4wego osuwania się w autorytaryzm.

Likwidator 3  

 

Komentarze obsługiwane przez CComment