O mnie

Wolnym być – mimo wszystko

W każdym z nas jest potrzeba bycia wolnym, albo niekoniecznie.  Według Arystotelesa przyroda wszędzie tworzy antytezę tego co wysokie i tego co niskie, tego co małe i tego co duże, tego co mądre i tego co głupie. Jeżeli więc są według Arystotelesa ludzie wolni, to są także nie wolni (niewolnicy?).  Ja zdecydowanie należę do tych pierwszych.

Dalej Arystoteles mówi, że niewolnik, to „instrument mający zagwarantować przeżycie”. Tylko przeżycie - zarówno w interesie samego niewolnika, jak i jego pana. Dlatego niewolnictwo istniało zarówno w interesie niewolnika jak i jego pana.

O mnie 1Czy ja, człowiek żyjący 2.400 lat po Arystotelesie mam mieć takie same potrzeby jak niewolnik i jego pan z czasów Arystotelesa? – tylko przeżyć?

Ale bunty niewolników, które się zdarzały dość często,  nie miały wymiaru politycznego, bo niewolnicy byli wykluczeni z porządku politycznego. Dopiero w XIII wieku według prof. Guizota czy prof. Hegla antyczne niewolnictwo zaczyna zanikać, kiedy to feudałowie zdali sobie sprawę z tego, że praca niewolnicza jest mniej rentowna niż praca człowieka wolnego lub pół-wolnego.

Potem przyszedł ustrój, który opierał się na kościele, królu i szlachcie. Anglia obaliła wadzę kościoła w XVI wieku, a króla w XVII (na krótko tworząc republikę) i oddała władzę szlachcie. Francja obaliła władzę kościoła i króla w kilka tygodni, czego następstwem do czasu Napoleona był despotyzm.

Jeszcze przykład amerykański. Ameryce się udało – zanim rozpoczęła się rewolucja, Ameryka była gotowa na demokrację. Nie istniał  tam dawny ustrój, Kościół nie był wystarczająco silny, króla wcześniej nie było, a system przedstawicielski już funkcjonował. Szczęściarze!

prlPotem przyszedł komunizm i faszyzm. Tego pierwszego z wieloma żyjącymi jeszcze rodakami doświadczyłem. Tego drugiego doświadczyli nasi rodzice. Znalazło się kilku „rycerzy”, którzy robiąc z siebie potworów zgodzili się wdrażać totalitaryzm nazistowski i komunistyczny  w Niemczech, Włoszech, Hiszpani, Rosji, Chinach. Także w Polsce. Faszyzmu świat się pozbył, mam nadzieję na zawsze. Komunizm w swojej pierwotnej, ale i zarazem doskonałej  formie realizowany jest jeszcze tylko w Korei Północnej. Nie udało się więc, jak do tej pory, udowodnić  myśli Marksa, że „wolność realna może się spełnić wyłącznie w komunizmie”.

A co z wolnością dzisiaj? Dzisiaj Ameryka (w znaczeniu USA) ma mocno ukształtowany system demokracji, a co za tym idzie także praw wolności pojedynczych ludzi co i grup społecznych. Amerykańskiej demokracji nie był w stanie zburzyć nawet Trump. W Europie zdecydowana większość państw ma także solidnie ugruntowaną demokrację z prawami obywateli włącznie. Problemem pozostają Węgry i niestety - moja Polska. Ale wierzę w mądrość i Węgrów i Polaków. To tylko kwestia czasu.

A ja? Jak ja to widzę i czuję? Urodziłem się w PRL-u i doświadczyłem, nierzadko na własnej skórze braku demokracji i braku wolności. Byłem naocznym świadkiem pięknego ruchu „Solidarność”. Przyznaję – wtedy nie wszystko rozumiałem. Dla zwykłych ludzi Solidarność, to był Wałęsa, a Wałęsa to Solidarność. Druga połowa lat 80-tych i pierwsza polowa 90-tych – było trudno, bardzo trudno, ale czuliśmy, że razem z przedzierającą się demokracją przedziera się nasza wolność. Tak, nadzieja na wolność. Pomimo trudności był to piękny okres. To wtedy tak bardzo się staraliśmy, aby przeżyć. Czy wynika z tego, że byliśmy niewolnikami jak za Arystotelesa? Nie! – My mieliśmy wtedy nadzieję.

Potem nastał rok 2004 i my w UE. Pamiętam, kiedy już jako obywatel UE wracałem z Hiszpanii i na granicy francusko-niemieckiej uświadomiłem sobie, że nikt mnie nie zatrzymywał. Nie było ani celników, ani pograniczników. Stały tylko martwe budynki i martwe oznaczenia graniczne.   To wtedy najmocniej uświadomiłem sobie czym jest wolność. Tak mocno ją wtedy zrozumiałem, że nie byłem w stanie dalej prowadzić. Zatrzymałem się i płakałem. Płakałem jak dziecko. Chyba długo płakałem. Z radości. Z wolności. Z nowego, tego dobrego, które nadchodzi. Bożeeeeee, jakie mi potem skrzydła rosły ….

A dzisiaj? A dzisiaj też mam nadzieję. Jak w czasach Solidarności. Jak w czasach Wałęsy. Dotrwam – muszę.

Zbigniew Pręgowski,

22 stycznia 2021 r.

I na podsumowanie kilka cytatów ludzi mądrych:

“Wolność oznacza odpowiedzialność. A to jest właśnie to, czego większość ludzi się obawia.”  - George Bernard Shaw

 

“Żeby być wolnym nie wystarczy zrzucić swoje łańcuchy, ale trzeba żyć w sposób, który szanuje i zwiększa wolność innych.”Nelson Mandela

 

“Żaden człowiek nie jest dostatecznie dobry, żeby rządzić drugim człowiekiem bez jego zgody” - Abraham Lincoln

 

“Ci którzy rezygnują z wolności w imię odrobiny tymczasowego bezpieczeństwa, nie zasługują ani na wolność ani na bezpieczeństwo.” - Benjamin Franklin